piątek, 24 lutego 2012

Fair play.

Jak już zostało wspomniane - mam kilogramów dużo za dużo. Ale wspomniane zostało także, że wiem już co z tym zrobić. Jasne, że zrzucić. Jasne, że to żadne odkrycie. Odkryciem jest fakt JAK. Nie, nie żadną dietą cud. ABSOLUTNIE. W ogóle nie będzie żadnej konkretnej diety. Jak to? A tak to!
"Szykuje się rewolucja
Nie na ulicach, w głowach, w sposobie myślenia
W sposobie postrzegania rzeczywistości, w świadomości."
Paktofonika miała rację już dawno, tylko ja musiałam dojrzeć ;)
Nie będzie diety-cud.
Nie będzie głodówki.
Nie będzie wspomagaczy.
Będę tylko ja i mój rozum wsparte wiedzą i jej dalszymi poszukiwaniami, kontra zbędne kilogramy.
Startujemy z równymi szansami. Jest 0:0.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz